Wymiana tłumika

Obiecałem Stefce na którymś wyjeździe, że jak wrócimy bezawaryjnie do domu, to wymienię jej wydech, który rozleciał się w środku i grzechotał jak szalony. Minęło trochę czasu i postanowiłem wywiązać się z danej obietnicy.
Tym razem w ramach testów zamówiłem akcesoryjny tłumik od Harleya FLH. Średnica pasuje, wygląd też niczego sobie. Razem z tłumikiem nabyłem uniwersalną obejmę, do której dorobiłem uchwyt, tak, żeby można było wykorzystać oryginalny punkt montażu w secie.
Wydech jest głośniejszy od poprzednika, który posiadał wewnątrz komorę wyciszającą. Brzmi fajnie, jak motocykle z lat 50-60. Myślę jednak o jakimś db-kilerze, na dłuższe wyjazdy poziom hałasu może być dokuczliwy.